POLISH - CANADIAN FISHING CLUB "Rybka"
 

(STRONA GLOWNA)

(O NAS)

(NOWOSCI)

(WEDKOWANIE)

(SKONTAKTUJ SIE)

 

FISHING NOW

Wedkujemy  dzis

Sezon letni w pelni

 

Moja ulubiona rzeka i ulubione lowienie  "goldaja "czyli tzw. zlote oko.

Wyjechalismy wczesnym switem z Calgary i juz niemal przy Drumheller

spotkal nas silny polnocno- zachodni wiatr a potem deszcz.

Raz po raz niebo ciete bylo blyskawicami a chmury przybieraly coraz grozniejsze formy.

Nie zapowiadalo to wiec dobrego wedkowania.

Faktycznie poczatek zdawal sie byc bardzo kiepski i tak tez bylo.

Silny wiatr powodowal spora fale  co utrudnailo kontrole wedki .

Zaczaelo tez plynac wodne ziele osadzajc sie na linkach i przynetach.

Tak wlasnie przywitala nas rzeka .

Po polgodzninnym wzmaganiu sie z kaprysna natura kolego mial branie

i zdobyl pierwszego "goldaja ".

Mieszkamy w klimacie gdzie tak szybko jak  moze nastapic pogorszenie pogody tak szybko

moze byc  jej zmiana na lepsza.

Tak tez sie stalo .  Wiatr ustawal a ciemne chmury poczely  ginac . Pojawilo sie

slonce i niebieskie niebo. Bylo tak  juz do konca dnia .

Pozdrowienia  wszystkim wedkujacym kolezankom i kolegom

                     Miroslaw

 

 

 

Jesiotr

Wojtek Kalinowski  zlowil jesiotra  o dlugosci  137 cm .

Canada , Alberta.(30 maja 2009)

Gratulacje !

Wedkowanie nocne

" Kilka telefonow" i juz jest chetny na nocna przygode . Umawiamy sie na 12-ta w nocy  ale spotaklismy sie

z lekkim opoznieniem , gdyz postanowilem ,ze utne mala drzemke przed wyjazdem i oczywiscie nie slyszalem budzika.

. Zacheceni ostanimi sukcesami  plowow mietusa  na zalewie  Pine Coulle zdecydowalismy sie na lowienie nocne

zwazywszy ,ze ryba ta lubi zerowac noca . Choc prawie pelen ksiezyc nie wrozyl najlepszego lowienia

ale gdy dotrlismy na lod to obraz wygladal bajecznie . NIe potrzebowalismy prawie uzywac latarek. Tu i tam trzaskal lod

a my przystapilismy do odwiertow . Rozbilismy namiot i zastawilismy przynety. Pozniej noc pelna dlugich

rozmow i wspanialych doznan na grybym trzaskajacym lodzie. Siegajac co raz do termosow z goraca herbata

uzdatniona "dobrym zapachem" uslyszelismy pierwszy dzwoneczek na ktorejs z wedek .

Byla to moja wedka i zaraz serce poczelo bic nieco szybciej

Pierwsza rybka byla juz na lodzie i choc niewielka rozmiarem  ale radosc ,

ze zaczyna sie wedkownie. Nistety , ryba nie byla zbyt aktywna

tej nocy i w efekcie mielismy dwa udanie brania choc doznalismy niezapomninych przezyc.

Rankiem brzybyli inni koledzy z klubu Wladek i Leszek. a my zaczelismy sie powoli pakowac .(mir)

 

( mir)

 

 

Korespondencja z Europy

 

Do redakcji strony " Rybka" dotarla korespondencja nadeslana przez Pawla

Lewandowskiego majacego okazje lowic u wybrzezy Iralndii .

Jak widac lowienie to zamilowanie rodzinne Lewandowskich gdyz nie tak

dawno Stanislaw Lewandowski zdobyl pierwsza nagrode na zawodach wedkardskich

 tu w Kanadzie . ( informacja o zawodach w czesci " news" )

Dziekujemy za list  jak i zdjecia . Mamy nadzieje ,ze spotakamy  sie

kiedys na wspolnym wedkowaniu.

                                 (m)

 

 

Nowy Rekord
 

Nowy rekord szczupaka odnotowano na stronie internetowej

 klubu Rybka

Wlascicielem  rekordu jest Marek Jelonek  a szczupak  mial 105 cm.

Gratulujemy

Wabasca 2 

 

 

Wedkowanie dnia 2 lutego 2008

 

Wedkownia na Badger Lake z masa milych wrazen.

Podczas wedkowania padl  nowy rekord szczupaka na rok 2008  (82 cm).

Jego wlascicielem jest Marek J.  czlonek   klubu "Rybka".

Czyzby mial powtorzyc swoj sukces z poprzedniego roku na najwiekszego

szczupaka?

Oh, za wczesnie mysle na takie proroctwa bo przeciez

sezon wedkarski przed nami.

Dziekuje za mile wspolne wedkowanie.

Milo nam bylo poznac nowego wedkarza mieszkajacego w Calgary.

Mam nadzieje, ze zasili juz wkrotce nasze szeregi i przyczyni sie

do dalszego rozwoju klubu.

Raz jeszcze dzieki za mily dzien na lodzie i zycze

polamania kija wszystkim milosnikom wedkarstwa i taaakiej ryby ..

A oto kilka migawek z soboty ..

 

                                                                     Miroslaw 

 

 

 

 

 

 

Chrzest  Wedkarski  dla nowych adeptow  w Klubie "Rybka"

 

Pojawiajacy  sie w klubie nowi czlonkowie nakladaja  na mnie jako prezesa  cichy obowiazek  pomocy  w  ich 

adaptacji  do przebywania i pracy z nami  .  Z nieukrywana radoscia przywitalem  w naszych szeregaqch  dwoch nowych kandydatow  a radosc moja byla tym wieksza , ze wlasnie sa nowymi imigrantami z Polski.. 

Byc moze pamietamy swoje pierwsze kroki  na ziemi kanadyjskiej  a byc moze nie chcemy o tym z pewnych powodow mowic

to tym nie mniej  szczerze zachecam do duchowego wsparcia  tych dwoch mlodych  wedkarzy z Polski.

Tak wiec  ja ,  jak i moja zona Grazyna mielismy niesamowicie mila okazje zaprosic Andrzeja i Tomaka

na wspolne wedkowanie  na Keho Lake .

Ustalilem  dluga  wedrowke z sankami  po lodzie jeziora  w poszukiwaniu odpowiedniej glebokosci  lowiska .

Zauwazylem mile zaangazownaie naszych nowych kolegow  i wspaniala atmosfere wedkoawnia razem..

Oczekuje wiec od naszych czlonkow  podobnej reakcji wsparcia i ciepla  naszym nowym kolegom.

Nie obylo sie oczywiscie bez  milych przygod .

Witam wiec Tomka i Andzrzeja  w naszej wedkaerskiej spolecznosci w Calgary i zapraszam

kolegow i koleznaki z klubu do kontaktu z nimi  podczas gdy stawiaja oni pierwsze kroki

tutaj  tak jak i my wszyscy  kilanascie lub wiecej lat wstecz .

 

Pozdrawiam wszystkich Was   :   Miroslaw .

 

Jak zawsze staram sie urozmaicic nasza strone kilkoma zdjeciami :

( prosze jak zawsze o nadsylanie /   photo and video / )

 

 

Wedkowanie  Wigilijne

 

Jezioro Keho przywitalo nas 24 -ro stopniowym chlodem  i systematycznie nasilajacym sie poludniowo - zachodnim

wiatrem .Choc wedkowanie mialo miec charakter bardziej swiateczny i relaksowy to tym nie mniej  zadaniem naszym

bylo spenetrowanie obszarow jeziora  pokrytergo lodem i ustalenie glebokosci na podstawie dokonanych odwiertow .

Odpalilismy wiec niezawodne Kawasaki i dalej na lod, ktory polerowany tysiacami mikronowej wielkosci sniezynek

wydawal sie byc jeszcze bardziej sliski i zagadkowy .

Przemierzajac jezioro tu i tam napotkalismy samotnego wedkarza zmagajacego sie z silnym wiatrem i przymarzajacym  otworem w grubym lodzie, nad ktorym dzielnie czuwal i wyczekiwal " na branie ".

Byl to mlody czlowiek i jak okazalo sie pozniej jest wnukiem jednego z okolicznych farmerow.

Zapytalismy go dlaczego nie podjechal na lod swoim trakiem? Mlody czlowiek zastanowil sie na moment jakby  rozwazajac  czy warto nam cos wyjasnic  ale po chwili zaczal opowiadac swoja historie  a tak dokladniej to historie jego dziadka .

Dziadek naszego nowospotkanego  wedkarza  wedkujac na jeziorze McGregor  stracil swoje auto pod lodem  i na szczescie zdazyl uciec przez uchylone wczesniej okno  bo drzwi byly juz zablokowane brylami pekajacego lodu..

Opowiadajac dalej wyjasnil ,ze dziadek jest palaczem tytoniu i najczesciej mial  otwarte okno aby uniknac przenikania zapachu  palonego papierosa do matrialow wewnatrz pojazdu .

Tak wiec zartowalem sobie, ze  jak to czesto bywa,  palenie doprowadza do rozmaitych  problemow zdrowotnych tak tez niektorym moze byc ratunkiem  jak w przypadku dziadka  naszego rozmowcy.

Czas spedzony na zamarznietym jeziorze, zlamanie sie oplatkiem i przypadkowo spotkany wedkarz , ktory nawiasem mowiac odnalazl nas pozniej  na drugim brzegu jeziora to kolejna wspaniala niezapomniana przygoda.

W dniu tym zabraklo miedzy nami kilku kolegow i kolezanek, ktorym zajecia  lub stan zdrowia nie pozwolily byc z nami. Przekazujemy im ta droga najlepsze zyczenia swiateczne i zyczymy powrotu do zdrowia . Mowie tu o Janku i Kaziku  z nadzieja, ze nastepnym razem spotakmy sie  na Wigilinym Wedkowaniu w wiekszym gronie, ktore to wedkowanie bedziemy czynic bardziej popularnym i  powszechnym  wsrod braci wedkarskiej.

 Raz jeszcze najlepsze zyczenia swiateczne i noworoczne  wszystkim wedkarzom przesyla  Miroslaw i przedstawic pragne kilka zdjec z naszego wedkowania 22 Grudnia 2007. W dalszym ciagu prosze o nadsylanie swoich historii wedkarskich i zdjec .  (mir)

 

Pierwsze wedkowania z lodu

Wedkowanie 23 Listopada  2007

Wspaniala pogoda i trzech wedkarzy wybierajacych sie po wedkarskie przygody

Wiele emocji i trzy limity szczupaka w tym piekny sandacz  ale niestety nie mozna

brac sandacza z tego miejsca gdzie wedkowalismy .

Jak to przeweaznie  bywalo  najwiecej ryb ryb ponownie

 zlowil Marek zapewniajac tym  kazdemu po limicie  szczupaka .

A oto pare zdjec . (mir)

 

 

Wedkownaie 20 Pazdziernika 2007

Silny wiatr i zapowiadany " skok temperatury " nie wrozyl  najlepszych rezultatow

w lowieniu.  Nie przeszkodzilo to jednak kilku wedkarzom z kola "Rybka "

spedzic  razem milo czasu  i zapisac w  pamieciach  przygode  wedkarska.

Jak zwykle kolega Marek przechodzil wszelkie oczekiwania w pomyslach na schwytanie

"taaakiej ryby" . i o malo nie zlowil na wedke Prezesa. Niemniej mial tego dnia najlepsze rezultaty .

Gratulacje Panie Marku. (mir)

(Na zdjeciu Marek w czasie walki z "duza ryba" )

 

Wedkowanie 12 i 13 Pazdziernika

 w rejonie Basano ( Tama i Tilly Lake)

Tak naprawde to wedkowaie zaczelo sie na drugi dzien  i po pobudce wykonanej przez Marka

( nie zabierajcie go nigdy na ryby jak macie ochote na godzine  snu dluzej nad ranem ) ale co ja tam

bede pisal popatrzcie na zdjecia  i ten swit .

Najwieksza rybka popisal sie Tadek Rysz a njszybszym  okazal sie Marek
( dwa wymiarowe szczupaki  w 3 minuty ) ratujac honor kola Rybka...

Niestety Prezes wypadl marnie  ale obiecal poprawe ... mir .